Zachowaj czystość i zamknij router na kłódkę. Czyli ciemnota ludzka nie zna granic.

Temat całkiem aktualny, który już komentowałem w postboxie na forum ale postanowiłem także opisać go i wyrazić swoje zdanie na blogu, aby nie przepadł w gąszczu offtopicu. W poprzednich wpisach starałem się udowodnić jak bardzo szlachetne jest życie w zgodzie z własnymi poglądami dla pewnej określonej idei. Należy jednak pamiętać o tym że idee nie zawsze są „zdrowe” i mogą to życie człowiekowi który próbuje w nie wierzyć autentycznie zniszczyć. Temat ten jest także luźno związany z technologią.

Jest wiele grup społecznych wykazujących się skrajnym idiotyzmem które budzą we mnie jedynie zażenowanie i pogardę. Są wśród nich m.in dresiarze, puste lale nie mające do zaoferowania nic poza własnym ciałem, ludzie bez własnego zdania i bez własnych poglądów, amatorzy instalowania 11 letniego systemu Windows XP na nowych komputerach itd. Jest jednakże jedna grupa ludzi którzy burzą we mnie najgorszą pogardę. Są to ekstremiści religijni. Są to generalnie bardzo śmieszni i w większości nieszkodliwi ludzie, którzy szkodzą jedynie sobie samym własną ignorancją. Żyją myślami w poprzednim tysiącleciu. Dalibyście wiarę że 40% amerykanów nadal wierzy że Wszechświat powstał 6000 lat temu? „Ewolucja? Bzdura, głoszą to tylko bezbożnicy i sataniści. Skamieniałości? To Bóg specjalnie je zakopał żeby sprawdzić naszą wiarę.” To nie do wiary że w XXI wieku w kraju który jest symbolem nowoczesności i rozwoju cywilizacyjnego, w kraju który stworzył Krzemową Dolinę i firmy takie jak Intel, Microsoft, Google i wysłał ludzi na Księżyc nadal toczy się dyskusja zażartych zwolenników kreacjonizmu i ewolucjonizmu rodem z XIX wieku.

Więcej do poczytania: Czy Ziemia ma tylko 6000 lat?

No cóż, jeśli tacy ludzie wolą sami ograniczać sobie horyzont poznawczy do rozmiarów tego co jest napisane w dwu-tysiącletniej księdze to trudno, ale niech ci idioci nie utrudniają życia innym normalnym ludziom którzy chcą się rozwijać. Dobrym przykładem takiego utrudniana życia przez ciemnotę jest blokowanie budowy elektrowni atomowej w Polsce. Procesje, msze „nie dla atomu” itd. Zapewne gdyby powiedzieć tym ludziom że sami są zbudowani z atomów nieźle by się zdziwili. Nikt nie przegada im że zasoby węgla kiedyś się skończą a wtedy wrócą czasy stopni energetycznych i przerw w dostawach prądu jak w stanie wojennym.

Kolejny przykład utrudniania życia ludzi jest związany z obyczajowością, relacjami międzyludzkimi i światopoglądem. Gdy słyszy się coraz częściej o honorowych zabójstwach dokonywanych przez muzułmanów dlatego że „córka zachowywała się nieobyczajnie” to ma się chęć wziąć śrubokręt i wydłubać takim ludziom genitalia. Katolicy są pod tym względem mniej niebezpieczni, ale też nie są „święci”.

Kilka dni temu na wykop.pl pojawił się bardzo ciekawy wykop z lekką nutką technologii, gdyż w temacie na pewnym forum „ruchu czystych serc” pewna użytkowniczka o nicku Zofia ubolewała nad tym że ciągle ulega szatańskim portalom z pornografią i pokusie samogwałtu. Co doradzili jej bracia w wierze? Żeby kupiła router z możliwością wgrania OpenWRT, użyła przygotowanego przez jednego z użytkowników specjalnego filtru który pozwalał na wchodzenie tylko na strony katolickie, a potem zamknęła ten router na kłódkę w skrzynce a klucz dała księdzu proboszczowi lub innemu zaufanemu „bratu w wierze”. Dla każdego kto turla się ze śmiechu już teraz chciałem zakomunikować że to jeszcze nie koniec a ten jeden wątek to dopiero brzeg morza absurdu.

Logo tej śmiesznej sekty krzyżowców.

Jakby ktoś nie wiedział: ten cały „Ruch Czystych Serc” to takie zbiorowisko małych krzyżowców którzy przysięgli zachowanie czystości aż do ślubu i powstrzymywanie się choćby siłą od jakiejkolwiek formy aktywności seksualnej przed ślubem albo nawet po nim (białe małżeństwa i śluby czystości).

W innym temacie na tym samym forum ta sama użytkowniczka Zofia żali się że rzucił ją kolejny chłopak z tego samego powodu. Powiedziała mu o swojej „niezbyt czystej” przeszłości i pierwszym facecie którą ją wykorzystywał i traktował jak szmatę. Zazwyczaj faceci nie mogli tego znieść mówiąc „takiemu gnojowi dałaś najcenniejszy skarb a mi który traktował cię jak królową przez ponad 2 lata odmawiasz tego?”. Dziewczyna miała więc wątpliwości czy to wszystko ma sens, czy to co robi jest na pewno słuszne. Co robią ci „bracia w wierze”? Wyzywają ją od kurw i chcą ukamienować. No faktycznie zajebista forma pomocy komuś kto jest na skraju samobójstwa.

Kolejny temat, para ludzi pyta się czemu nie może dostać rozgrzeszenia przedślubnego i zarazem ślubu kościelnego z powodu tego że mieszkają razem i uprawiali seks. Oczywiście wszyscy chcą ich ukamienować. Moja rada: Nie trzeba było się tym chwalić debile!

To wolny kraj, niech robią co chcą, na szczęście ja także mogę skorzystać z tej wolności słowa i powiedzieć co o nich myślę. Według mnie tacy ludzie są popierdoleni i powinni się leczyć. Jakiś żyd napisał 2 tysiące lat temu coś w jakiejś księdze a oni biorą to na serio podważając dwa tysiące lat rozwoju cywilizacyjnego. Mamy do jasnej cholery 2012 rok i XXI wiek! Ludzie nie umierają już na grypę i zapalenie płuc, nie żyją w domach z błota a kobieta nie jest niczyją własnością i ma prawa takie same jak mężczyzna.

Posłużę się prostą analogią ze świata IT: Chce kupić laptopa, idę więc do sklepu komputerowego. Widzę tam wspaniałą maszynę z Core i7 z piękną obudową z włókien węglowych która aż zachęca mnie do włączenia, wypróbowania i cieszenia się. Sprzedawca jednak mówi mi że nie wolno mi włączyć tego laptopa, więc nie wiem jak działa ani nawet czy jest sprawny, wręcz przeciwnie sprzedawca każe mi żebym wcale nie myślał o tym że ten laptop może być włączony i muszę się przed włączeniem powstrzymywać. Będę mógł go włączyć dopiero gdy podpiszę umowę ze sprzedawcą, zapłacę i zaniosę sprzęt do domu. W umowie jest zapisane że nie mam żadnej możliwości zwrócenia tego laptopa choćby nie wiem co się stało i nie rozłączy mnie z nim nic aż do śmierci. Na logikę każdy normalny człowiek powinien wyśmiać takiego sprzedawcę i wyjść w poszukiwaniu innego sklepu, wyobraźcie sobie że jest jednak sporo debili którzy godzą się na takie warunki.

Wiecie po co w starożytności istniało prawo zakazu seksu przed ślubem? Ponieważ kobiety traktowane były jak przedmioty, podobnie jak teraz w islamie, gdyż tam poziom obyczajowy stoi w miejscu. Kobieta była własnością swojego męża który mógł z nią robić co tylko mu się podoba. Jest to także wynikiem naturalnego instynktu, każdy samiec w świecie zwierząt dba tylko o swoje własne geny i walczy o dalsze ich istnienie. Gdzie tu jest kurwa miejsce na romantyzm i „czekanie z tym do najpiękniejszego dnia w życiu”?

Gdzie tu jest kurwa miejsce na wolność, szczerość i zaufanie które są podstawą udanego związku? Czy jestem wolny ograniczając sam swoją cielesność i najpiękniejszą rzecz jaką może zrobić para zakochanych ludzi w imię jakiejś baśniowej istoty która stworzyła świat bo boję się że trafie do niefajnego gorącego miejsca? Czy mam zaufanie do ukochanej osoby jeśli zamykam na sobie pas cnoty przy okazji zamykając na kłódkę jej ruter?

Drodzy państwo, żyjecie w jeszcze bardziej chorych i patologicznych związkach niż ci których krytykujecie od nieczystości i jesteście nie tylko idiotami ale także niewiarygodnymi hipokrytami jeśli bronicie swoich idei w imię „zachowania dobra rodziny”. Tak się składa że znam rodziny „katolickie” są jeszcze większą patologią niż te które są bardziej liberalne. Ludzie zamiast żenić się gdy są już dojrzali do stabilnego związku i posiadania dzieci (około trzydziestki) żenią się w wieku 18-20 lat (wiadomo czemu, ciśnie ich na ruchanie bo nie mogą przed ślubem), a jak się już do siebie dorwą to robią dzieci jak mrówek bo oczywiście wszelka antykoncepcja jest zła straszna i niedobra bo ksiądz na kazaniu zabronił. I żyje sobie taka rodzina w której jest kilku-kilkunastu bachorów, oboje nie pracują bo gdzie niby dostaliby prace skoro oboje zajmowali się dziećmi kiedy powinni zdawać maturę. Często zdarzają się zdrady i rozwody. Mąż chleje na umór żeby zapomnieć o rzeczywistości, posuwa zonę po pijaku robiąc kolejne dzieci które chodzą niemalże w łachmanach i żyją z zasiłku, powielając szybko to co robili rodzice. Potem ludzie dziwią się czemu mamy tylu debili wśród młodego pokolenia w tym kraju i taką ciemnotę (nie wspomnę o pewnej partii i pewnym radiu które pogłębia ten efekt).

Wystarczyło powiedzieć tym ludziom prawdę. Że masturbacja to normalna rzecz w okresie dojrzewania, że każdy człowiek ma określone potrzeby seksualne i nie stanie się nic złego jeśli pozwoli dać im upust w miłosnym uniesieniu z partnerem, zwłaszcza że facet kocha i szanuje swoją partnerkę. Że mieszkanie ze sobą przed ślubem jest świetnym pomysłem bo pozwala „sprawdzić się” czy naprawdę para ludzi jest w stanie spędzić ze sobą resztę życia i jest to zgodne z nowoczesną psychologią i współczesną obyczajowością. Ogromnym problemem jaki obecnie mamy jest to jak bardzo pochopnie i „na szybko” zawierane są małżeństwa, zwłaszcza wśród ideowych katolików. Para ludzi bierze ślub tak naprawdę siebie nie poznając i zupełnie nie myśląc o przyszłości i wspólnym życiu. Słowa takie jak kompromis i wzajemne zrozumienie są dla nich obce. To cholernie niedojrzałe. Potem ludzie się dziwią czemu jest tyle problemów, patologii, rozpadających się rodzin i rozwodów, a cierpią na tym zawsze najbardziej dzieci.

Kolejny ciekawy filmik z wykopu:

Po jaką cholerę w XXI wieku nie uznawać antykoncepcji? W czasach w których głodujące dzieci w Afryce robione są na umór a ludzie zdychają na HIV misjonarze mogą im powiedzieć jedynie „zachowaj wstrzemięźliwość synu”. Jak myślicie, ilu murzynów zastosuje się do tej rady? Bo ja sądzę że żaden. Gdyby Bóg chciał żeby ludzie nie stosowali antykoncepcji kobieta byłaby płodna przez cały miesiąc a nie przez 2-5 dni. Wszelkie brednie o tym ze prezerwatywa ma 50% skuteczności to brednie, gdyby to była prawda miałbym już kilkanaścioro dzieci a jakoś nie mam jeszcze żadnego. Mikropory w lateksie? Bitch, please. Prezerwatywy wymyślili ludzie mądrzejsi od was, lateks używany do ich produkcji jest wielowarstwowy, poza tym nawet jeśli, to uczyli was nieuki w szkołach o czymś takim jak napięcie powierzchniowe?

Gdyby ci ludzie mieli jakiekolwiek pojęcie o teologii wiedzieliby że Bóg dał ludziom wolną wolę i ocenia z ich zachowania po śmierci a zamykanie komuś rutera na kłódkę jest pogwałceniem tej idei chrześcijaństwa bo człowiek także nie może odbierać innemu ani sam sobie wolnej woli. Gdyby Bóg nie chciał żebyśmy się ruchali to rozmnażalibyśmy się przez pączkowanie. Seks to proces biologiczny i część życia jak jedzenie i spanie które też sprawiają zajebistą przyjemność a jakoś nigdy nie widziałem grup religijnych zakazujących spania i jedzenia.

Wyobraźcie sobie że ktoś musiał wpaść na pomysł takiego idiotycznego forum dla ciemnoty, ktoś to założył i tym administruje, ktoś musiał zrobić skrypt, ktoś musiał kupić serwer, a jakaś firma hostingowa musiała się zgodzić na hostowanie czegoś takiego…

Mottem jakie powtarza wiele osób na tamtym forum jest: „Otwórz swój umysł na Chrystusa”. Ja mogę dodać od siebie: Jeśli za bardzo otworzysz swój umysł wypadnie ci mózg.

  • I tak nie zrozumieją. To w wielu przypadkach bezwzględni psychopaci, zaślepieni swoimi idiotycznymi wierzeniami. Zdolni do przemocy fizycznej i psychicznej, tylko po to by wpajać innym swoje pojebane przekonania i to jest straszne.

    „Bezwzględność łączyła ich wszystkich”.

  • Co to za nagła lewicodaizacja i ateizacja techvortalu?

  • Jako chrześcijanin, aczkolwiek nie katolik a luteranin muszę się wypowiedzieć z własną wizją: Biblii nigdy nie należy czytać dosłownie. Biblia to jedynie opowiadanie, należy czytać co trzecią stronę i między wierszami, żeby zrozumieć zawarte w niej prawdy. Skoro Bóg jest nieskończony i jest od nieskończenie dawna nieskończenie długo, to, czym dla nas jest biblijne „siedem dni”, co dla niektórych jest 60000lat, tym dla Stwórcy mogło być 2 000 000 000 000 000 000 000 000, a w czasie niesamowicie szybszym niż nasz. Religia idzie w parze z nauką, tylko trzeba widzieć pewne rzeczy. Tak naprawdę w religii nawet nie chodzi o to, że byli jacyś ziomkowie tysiące lat temu i jedli szatańskie jabłka, w religii chodzi tylko o metafizyczne zasady panowania nad sobą, jak i innym człowiekiem. Chodzi o „nie zabijaj”, chodzi o „nie kradnij” itp. Interpretacja zależy tylko od punktu siedzenia. Po kolejne, Biblia była niesamowicie wiele razy edytowana przez Watykan, więc też nie ma co ufać temu, co tam piszą. Przed rzymianami nie było siedmiu dni tygodnia, skąd też zatem Bóg miał trzy dni? Próbuję pokazać, że to nie o to chodzi. Tak naprawdę jest jeden Bóg, nie ważne, czy nazywasz go Jahwe, Jehowa, Allah czy jak se tam chcesz. Chodzi o zasady. I ja się nimi kieruję.

  • Bejbiborn: dobrze! walczmy z ciemnotą katolibów (katolików-talibów – może ogółem: chrześcijan-fundamentalistów) i z ciemnotą ateistów, sami nie przechodząc w skrajność. Urban w ogóle nie dostrzega drugiego dna tej całej czystości, jest przedstawicielem gatunku ‚jak najszybciej poruchać’.

    • Wypraszam sobie nazywanie mnie ateistą, lewakiem, a tym bardziej kobieciarzem, który chce jak najszybciej poruchać. Nie potrafisz dostrzec idei wzajemnego zrozumienia, szacunku i miłości bez sztucznych idiotycznych ograniczeń.

      Nienawidzę skrajności i ciemnoty. Nienawidzę głupoty i ograniczeń jakie ona narzuca. Wierzę w Boga ale nie patrzę dosłownie na każdy duperel jaki jest napisany w Biblii, zamiast tego żyje w zgodzie ze swoimi zasadami i poglądami.

  • M.C. to jest ironia w stosunku do mnie czy ty na urbana najeżdżasz bo lekko nie ogarniam?

    • trochę na urbana najeżdżam, a ironizuję z całego wszechświata.

  • BTW. informatycy z reguły mają problem z tym, by jak najszybciej poruchać

    • Polemizowałbym.

      Zgadzam się z Urbanem, seks jest bardzo istotnym elementem związku romantycznego, partnerskiego i małżeńskiego. Jednak do tej fazy trzeba dojść (hah, jak to słowo fajnie brzmi w zestawieniu ze słowem „seks”). Uprawianie stosunków płciowych z ledwie poznaną osobą nie jest logicznym posunięciem moim zdaniem, podobnie jak budowanie relacji romantycznej na zaspokajaniu potrzeb seksualnych (odpowiadając tutaj na zarzuty urodzonegodziecka i Ultajma).

      Potrafiłbym zrozumieć czekanie do nocy poślubnej z wejściem (hah, znów słowo fajnie brzmiące w zestawieniu z „seks”) w tę fazę, ale ludzie, do kurwy nędzy (przepraszam za wyrażenie), nie popadajmy w paranoję! Już na forach samobójców byli bardziej normalni ludzie. Tam wspierano ludzi niezależnie od tego, jakie były ich powody, by zdecydować się na taki krok, jak również nikt nie patrzył na Ciebie krzywo, gdy stwierdzałeś, ze jednak nie chcesz odchodzić z tego świata. Nikt nie kazał nikomu zamykać routera na kłódkę!

      Nie mam nic do Boga, fajny gościu, wszechmogący itd. Ale nie rozumiem takich psychopatów. Taki fanatyzm religijny to zwykła patologia. Piętnujemy ludzi, którzy wierzą w tęczowe salamandry, które nawet w nocy poruszają się po nierównych okręgach. Piętnujemy ludzi, którzy twierdzą, że podróżują w czasie, albo kontaktują się z duszami osób nie żyjących od 54 lat. Przylepiamy im etykietkę „czubka”. A z drugiej strony, mamy ekstremistów religijnych, ślepo wierzących w każde słowo z Biblii. Zamykają routery w szafkach na kłódkę, wychowują swoje pociechy w cenzurze i przymusie udawania wiary. Wpajają im swoje chore wierzenia, nawet siłą. Znęcają się nad nimi fizycznie i psychicznie, nad wszystkimi swoimi bliskimi… I co? TACY LUDZIE SĄ PODZIWIANI! A w czym oni niby są lepsi od tych, których zamyka się w szpitalach psychiatrycznych, gdzie również łamie się ich wszelkie prawa? Wszystkie skrzywienia psychiczne związane z rzekomą wolą Boga są akceptowane i wychwalane.

      Witamy w XXI wieku, gdzie ludzie nazywający siebie tolerancyjnymi walczą ze wszystkimi przejawami indywidualności. W czasach, gdy wszelki postęp technologiczny jest negowany przez ciemnotę w oparciu o chore przekonania. W czasach, gdy wszelka przemoc i zło w imię „Boga” jest usprawiedliwiana i wychwalana.

      Dziwi mnie, że nikt tego forum nie zamknął, zwłaszcza że portal pomagający samobójcom został okrzyknięty złym, okrutnym i „zachęcającym do śmierci”…

      • /me popiera i podpisuje się wszystkimi pięcioma kończynami.

      • Dwie sprawy: chyba omylnie zrozumiano odniesienie mojego pierwszego komentarza: nie był on w żaden sposób najazdem na post urbana, a jego potwierdzeniem. Ja piszeę, jak powinna być rozumiana Biblia dla tych, którzy właśnie wierzą w nią ślepo, tych, o których urban pisze, razem z nim się sprzeciwiam takim ludziom. „Wierzę w Boga ale nie patrzę dosłownie na każdy duperel jaki jest napisany w Biblii” Chwała Ci za to Urban, to samo przecież piszę!
        Po drugie – jaki zarzut? Napisałem, że informatycy mają problem z tym, by jak najszybciej poruchać bo wyróżniamy się też właśnie tym, że rozumiemy romantyczność, a nie jesteśmy „nienasyconymi buhajami”. Zaraz znów pewnie ktoś na mnie najedzie za gadanie u ‚wyższości’, ale tak, mogę czuć się ‚wyższy’ nad innymi z tego właśnie powodu, z powodu tego, że rozumiem, iż „seks jest bardzo istotnym elementem związku romantycznego, partnerskiego i małżeńskiego, jednak do tej fazy trzeba dojść”.

        P.S. „posunięciem” też ciekawie brzmi w zestawieniu z „seks”

        • Zgadzam się z tobą w 100%, ale nie z Cedro który mnie tu posądza o niestworzone rzeczy, ale z nim już sobie pogadałem na Skype i doszliśmy do porozumienia 😀

          • Nie doszliśmy do porozumienia. I niestety, ale zarobiłeś u mnie wielkiego minusa łącząc moje życie prywatne i przypadki puszczalskich dziewczyn z życiem zawodowo-techvortalowym. To jest mój drogi dno. Dno, zero merytorycznej dyskusji.

            http://natemat.pl/21971,staz-za-seks-21-letnia-studentka-szuka-stazu-dostaje-pytanie-o-mniej-formalne-relacje

            poczytaj sobie. To ja już wolę religijną ekstremę niźli taki brak moralności i kurwienie się w świecie.

            Jeżeli jakaś dziewczyna postanawia sobie wstrzemięźliwość, to uszanujcie to, a nie utożsamiajcie wszystkiego z religijną i talibowską postawą. Może ją ojciec gwałcił? Może ktoś wykorzystał? Wy wszystko natomiast sprowadzacie do chorych bojówek radiomaryjnych. Każdy musi sam dojść do momentu, w którym chce rozpocząć inicjację i przygodę z seksem. Każdy sam! Ty natomiast wychodzisz z lewicowego założenia, żeby ‚jak najszybciej’, ‚nie ograniczać się’.

            Biblii nie można czytać dosłownie, i w tej kwestii każdy z nas się zgodzi – jednak pewne kulturalne zależności pozostały, chociażby w tym, że częściej kobieta rezygnuje z pracy i kariery na rzecz dzieci.

            Nie możesz wszystkiego sprowadzać do kwestii religii, np. RCS. Ale o tym już wcześniej wspomniałem. Pozwól każdemu samemu zadecydować o swoim życiu. To, że Ty dojrzałeś do jakiegokolwiek związku nie oznacza, że wszyscy do niego dojrzeli. Każdy jest wolnym człowiekiem, każda kolejna osoba może powiedzieć, że jesteś popierdolonym kobieciarzem, tak jak i Ty mówisz o innych i ich obrażasz. Panuj nad językiem i nie rób z Techvortalu środowiska polityko-opiniotwórczego, bo Ci to nie wychodzi, a i tak jest setka innych – lepszych do tego celu miejsc.

          • Przechodzisz ze skrajności w skrajność…

            Dokładnie tam jak mówisz. Ludzie powinni SAMI decydować o swoim życiu i nie powinna im tego narzucać siłą żadna ideologia. Ludzie chcący poczekać do ślubu niech sobie czekają ale niech to będzie ich ŚWIADOMA decyzja a nie narzucona przez Kościół.