Koniec wsparcia dla Windows XP, nareszcie…

rip-xpNie pomogły błagania, pikiety i miasteczko namiotowe pod siedzibą Microsoftu. Nie pomogły masowe protesty rzeszy fetyszystów którzy lubią męczyć się z 13 letnim systemem na nowym sprzęcie, nie pomogło nieprzychylne nastawienie ciemnej masy niezrównoważonych umysłowo która trzymała się starej i zawodnej technologii jak tonący brzytwy. Jest mi niezmiernie miło to powiedzieć – Dnia 8 Kwietnia Anno Domini 2014 Windows XP przestał być wspierany. Dołączył do grona zabytkowych systemów takich jak Windows 98 lub 2000. Co to oznacza dla użytkowników tego starego systemu? Czy warto przenieść się na nowsze systemy i dlaczego tak? I czemu dopiero tak późno Microsoft zdecydował się na zabicie tego żywego-trupa? Zapraszam do artykułu.

Trochę wspomnień…

Ostatni raz pracowałem na Windows XP w domu latem 2008 roku, pod koniec lipca kupiłem peceta z wymiatającym jak na tamte czasy Core 2 Duo E8400 i 4GB ramu. Zainstalowałem Vistę x64, wtedy jeszcze SP1 i nie widziałem absolutnie żadnej potrzeby przesiadki na starszy system mimo wielu ułomności i problemów wieku młodzieńczego jakie miała wtedy Vista. Potem przez ten komputer przewinęły się różniste distra Linuksa i Mac OS, Windows 7, Windows 8 do którego w bólach się przekonywałem, potem 8.1 aż do zmiany stacji roboczej na Haswella (na którym notabene też jest 8.1). Od 2008 roku, czyli od 6 lat (ale ten czas leci) Windows XP był dla mnie tylko systemem do specyficznych testów, do zabawy starymi komputerami albo do odpalenia w maszynie wirtualnej. Ostatni raz miałem dłuższą styczność z tym systemem podczas przygotowań do egzaminu zawodowego w 2012 roku i całkiem niedawno podczas zlecenia serwisowania starych komputerów z programu EFS 2005.

l

Interfejs Luna, tapeta z zieloną trawiastą górką. Niedługo będzie to fotka z serii „gimby nie znajo”

A skoro o serwisowaniu mowa, komputerów z XP przewinęła się przeze mnie cała masa, jeszcze rok czy dwa lata temu było to całkiem normalne i popularne. Od jakiegoś roku ludzie z XP przychodzą do mnie głównie w celu zmiany systemu na 7 tam gdzie się da, lub utylizacji trupa i zamówienia nowego sprzętu z licencją na 8.1. Ostatnio sporo bardziej świadomych technicznie osób, głównie tych z małymi firmami konsultuje się ze mną i zastanawia się nad upgrade do Windows 7 lub 8.1, często wraz ze zmianą sprzętu bo boi się co będzie po okresie zakończenia wsparcia dla XP. Jest to zrozumiałe, bo ludzie prowadzący działalność gospodarczą i rozliczający się np z faktur mają na swoich komputerach często dane cenniejsze niż zdjęcia kotów i używają peceta do czegoś więcej niż uprawiania ogródka na Facebooku.

Przy XP zostają tylko niedobitki, choć bardzo głośne i bardzo skrajne, swoim fundamentalizmem przypominają niektórych przedstawicieli pewnej partii politycznej która udaje prawicową i ma masę oszołomów, albo przedstawicieli pewnych grup religijnych. Musiałem tłumaczyć przez godzinę pewnemu klientowi że nie zainstaluję mu na ultrabooku z i3 Ivy Bridge XPka bo to jest zwyczajnie niemożliwe, choćby mi dał za to tyle złota ile wazy ten laptop, dlatego że ten sprzęt zwyczajnie go nie obsługuje, bo UEFI, bo brak sterowników, bo nie ma TRIM i SSD padnie po roku itd… Facet sobie poszedł i trzasnął drzwiami.

XP na i5 Sandy Bridge. Działało to naprawdę fataknie. Na szczęście był to tylko szalony test jednego z informatyków który trwał mniej niż tydzień. Obecnie na całej uczelni jest Windows 7.

XP na i5 Sandy Bridge. Działało to naprawdę fatalnie. Na szczęście był to tylko krótki szalony test jednego z informatyków. Być może ktoś robił podobne testy do moich 🙂 Obecnie na całej uczelni jest Windows 7.

Aktualnie tych niedobitków jest 23% i na szczęście szybko spada (dane z ranking.pl). Oczywiście takie dane są częściowo zafałszowane i udział XP jest tam zawyżony, gdyż bardziej uświadomieni użytkownicy nowszych systemów mają wtyczki w przeglądarkach blokujące serwery statystyk. Nawet jak wliczymy w te 23% bardzo stare komputery głównie w biurach i szkołach których nie stać na nowy sprzęt to jest to wciąż zatrważająco duża liczba.

Czemu Windows XP stał się legendą?

Do dzisiaj nie rozumiem czemu ludzie tak ostro wychwalają Windows XP i są gotowi z niego korzystać nawet kosztem braku wykorzystania pamięci większej niż 3,5GB i braku wsparcia dla nowszych technologii. XP co prawda był pierwszym systemem z jądrem NT który przyjął się w zastosowaniach domowych, ale nie był to system idealny. Początkowo z ogromną masą dziur, które był sukcesywnie łatane, po tak ogromnej masie aktualizacji i trzech Service Packach jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie że mało który fragment kodu z oryginalnego XP SP0 RTM skompilowanego w sierpniu 2001 roku przetrwał do dzisiaj bez gruntownego przejrzenia lub poprawienia. Mimo swojej dojrzałości XP nie jest niezawodnym systemem. Brak mu UAC, ochrony swoich plików systemowych na poziomie uprawnień NTFS (z powodu kompatybilności z FAT32), a przede wszystkim dobrego wykorzystania zasobów sprzętowych. Co z tego że system zajmuje 20% mniej ramu niż Windows 7 skoro nie potrafi sprawnie zarządzać więcej niż 1GB pamięci?

smutnykotek

Tapeta do pobrania i ustawienia na każdym komputerze z XP jaki zobaczycie 🙂

Fenomen XP można tłumaczyć… Longhornem. A raczej jego anulowaniem i pośpiesznym stworzeniem rynkowego niewypału. Viście brakowało gruntownych testów, optymalizacji i wsparcia producentów sprzętu. Wszystko to pojawiło się kiedy było już za późno i jedyne co mogli zrobić ludzie z Microsoftu to wydanie Windows 7, znów w pośpiechu. Google i Apple wykorzystały okazję biorąc kawałek komputerowego tortu dla siebie. Obserwując rosnący rynek post-pc w Microsofcie podjęto masę błędnych decyzji i wydano ergonomicznego potworka Windows 8 który dopiero po masie aktualizacji jest w ogóle używalny. Przez to wszystko masa ludzi korzystających z XP nie widziała powodu aktualizacji do kolejnej wersji systemu. Dodajmy do tego kryzys finansowy który spowodował o wiele rzadsze wymiany sprzętu w firmach. Zaskakujące że decyzja z 2004 roku odbija się czkawką Microsoftowi do dzisiaj, można tylko szacować ile miliardów dolarów stracili i jak teraz wyglądałby świat gdyby ten nieszczęsny Longhorn jednak został dokończony…

Longhorn 4074, piękne wspomnienia :)

Longhorn 4074, piękne wspomnienia 🙂

Co czeka użytkowników XP?

Skończenie wsparcia dla XP to pierwszy etap śmierci systemu. Podobnie było z Windows 98 w 2006 roku i Windows 2000 w 2010. W miarę upływu kolejnych miesięcy coraz mniej firm będzie uznawało za opłacalne wspieranie starego systemu i coraz mniej oprogramowania i sprzętu będzie działać pod XP. Za 2 lata może dojść do takiej sytuacji jak na Windows 2000 gdzie nie ma już nowych przeglądarek Internetowych wspierających sprawnie html5 i trzeba pachtować pliki systemowe żeby odpalić np. nową Operę. Darmowy Microsoft Seciurity Essentials dla XP będzie wspierany jeszcze przez rok. Avast zapowiedział że będzie wspierał nadal użytkowników XP, choć przy braku wsparcia ze strony Microsoftu i niełatanych krytycznych lukach system nadal nie będzie w pełni bezpieczny biorąc pod uwagę kreatywność twórców złośliwego oprogramowania.

O tym czemu nie warto korzystać z XP pisałem w tym artykule

Czy warto porzucić XP?

Jeśli korzystasz z komputera do mało ambitnych rzeczy, tylko do przeglądania Facebooka i grania w gry to możesz spokojnie korzystać z Windows XP, pewnie brak wsparcia dla Twojego systemu nie będzie dla Ciebie wielką stratą bo i tak nie aktualizujesz systemu z powodu strachu, niewiedzy lub lenistwa. Ewentualne włamanie do komputera wykorzystujące lukę w zabezpieczeniach sprawi że staniesz się co najwyżej częścią botnetu i zmuli Ci komp, albo padnie Ci OS, ale tacy ludzie jak Ty nie mają na komputerze ważnych danych. Utrata dyskografii Disco Polo i kilku zapisów gier nie będzie wielką stratą. Choć powodzenia życzę z fejsbukiem i grami, bo już od kilku lat wydaje się coraz mniej gier kompatybilnych z DX9, a przeglądanie fejsbuczka może być utrudnione gdy przestaną być aktualizowane przeglądarki internetowe… Jednym słowem powodzenia, będziesz moim częstym klientem i dzięki takim ludziom jak Wy zarobie sobie na i7 🙂

Jeśli wykorzystujesz komputer do bardziej ambitnych celów, a jakimś cudem nadal korzystasz z XP to odpowiedz sobie na pytanie czy lubisz swoją jaskinię bo zapewne musiałeś w niej siedzieć przez co najmniej 3 lata. Zapewne wraz ze zmianą systemu zmienisz też sprzęt, który przy odpowiednim wyborze pozwala na pełną swobodę wyboru oprogramowania. Win 8.1, Win 7 który można kupić jeszcze do listopada tego roku, a jak ktoś jest burżujem to może kupić Maka.

A co jeśli nie chcesz zmieniać jeszcze sprzętu? 32 bitowy Windows 7 wymaga do ograniczonej pracy Athlona 64 i 1GB ramu, a do sensownej czegoś dwurdzeniowego i 2GB pamięci. Ale czemu pozostawać przy Windows? Lekkie dystrybucje Linuksa w stylu Lubuntu działają sprawnie już na 512MB ramu i procesorze w stylu Durona lub Pentium 3. Jeśli nie chcemy na razie zmieniać sprzętu będzie to całkiem niezły wybór i na pewno jakiś miłośnik Linuksa na naszym forum pomoże się przestawić, zwłaszcza że lekkie środowiska graficzne w Linuksie obsługuje się podobnie jak Windows, a większość programów ma swoje odpowiedniki, kolejnym plusem jest pełna legalność 🙂

Podsumowanie

Era Windows XP skończyła się dzisiaj, czy tego chcecie czy nie. Ale powinna się tak naprawdę skończyć już lata temu… W tym samym czasie idzie nowe, dokładnie dzisiaj udostępniono Update 1 dla Windows 8.1 który sprawia że coraz bardziej chce się korzystać z tego systemu, niebawem opiszę na blogu najciekawsze nowości wprowadzone w tej aktualizacji. Postęp mimo że nie zawsze jest sensowny i zrozumiały dla każdego zawsze ma swój cel jakim jest ułatwienie nam życia. Informatyka to dziedzina w której stagnacja zawsze prowadzi do katastrofy, czego dobrym przykładem jest zatrzymanie się przez 10 lat rozwoju języka HTML na wersji 4.01 i popularność potworka jakim był Internet Explorer 6.0. Wycofywanie starej technologii nie jest niczym złym, nie wiem jak wy ale ja wolę oświetlać sobie dom wypasioną żarówką ledową, a nie lampą naftową 🙂