Quo vadis systemie nauczania?

‚Za moich czasów…’ – ten początek dziadkowych opowiadań zna chyba każdy z nas. W tym felietonie, w tej chwili informatycznej medytacji wyjątkowo często mógłbym to pisać – bo jest to artykuł, w którym zbieram głównie swoje przemyślenia i historie. (więcej…)

Skala umiejętności informatyków.

Kiedyś z nudów zrobiłem sobie skalę umiejętności jakie może posiąść informatyk podobnej do skali Richtera i skali Kardaszewa. Podobna trochę do skali ocen w szkole na podstawie umiejętności. Pozwoli ona ocenić zdolności w dziedzinie obycia z zaawansowanymi technologiami danej osoby. Wiem wiem, jestem zły, straszny i pójdę do piekła bo szufladkuję ludzi. Jednak zanim spalicie mnie na stosie dajcie mi 2 ostatnie zdania.  Jak mawiał znany filozof Ferdynand Kiepski „Po pierwsze primo” – Ludzie sami się generalizują co udowodniłem tutaj. Po drugie – nikt nie każe nikomu być technologicznym analfabetą. Prawo do łatwiejszego życia ma każdy a technologia niewątpliwie czyni je łatwiejszym. Pomyślcie sobie jak piękny byłby świat gdyby wszystkie sprawy urzędowe można by było załatwić przez Internet zamiast stania w setkach kolejek i użerania się z ludźmi. (więcej…)

Quo vadis Windows8? Czyli o Release Preview slów kilka

Wczoraj Microsoft udostępnił kolejną wersję testową swojego nowego dzieła oznaczoną numerkiem 8400. Spojrzę na ten system pod kątem użytkownika zwykłego blaszaka, bo właśnie na pecetach ten system będzie zapewne najczęściej instalowany. Ściągnąłem obraz ISO zaraz po oficjalnym udostępnieniu i przetestowałem. Postaram odpowiedzieć się na pytanie czy system ten zmierza w dobrym kierunku i będzie jakikolwiek sens przesiadać się z Windows 7. (więcej…)

Dzieci facebooka

Dzisiejszy wpis będzie o społecznościowemu obliczu Internetu (i nie tylko) jakie ukazuje nam się w ostatnich latach, o tym kim są „social animals” i jak bardzo idiotyczne jest bycie kimś takim, oraz dokąd zmierzają serwisy społecznościowe z „twarzoksiażką” na czele. Będzie też trochę wspomnień, przemyśleń i jak zwykle dużo filozofowania. Powiem też czemu nie chcę żeby ktoś mianował mnie terminem „geek” lub „nerd”. (więcej…)

Zaburzenia elektromagnetyczne w informatyce i nie tylko.

Temat trochę z pogranicza informatyki, fizyki, radioelektroniki i elektryki, pojawiający się zawsze w okresie letnim z powodu burz, ale nie tylko. Ostatnio coraz częściej mówi się o zwiększonej aktywności słonecznej (akurat na 2012 rok przewidywane jest maksimum) i straszy się że burze elektromagnetyczne mogą mieć zgubny wpływ dla globalnego systemu elektroenergetycznego. Oczywiście zaburzenia elektromagnetyczne nie są jedynie wynikiem zjawisk naturalnych, ale te powodowane działalnością człowieka maja mniejsze znaczenie. W skrócie opiszę co zrobić żeby nie narazić cennej elektroniki na spalenie. Opiszę także jak zabezpieczyć otoczenie przed wpływem zakłóceń idących od komputerów w celu np. poprawy jakości odbioru długofalowych stacji radiowych. (więcej…)

Dlaczego DRM to nieudany eksperyment?

null
Nie, nie mówię tutaj o Digital Rights Management  (swoją drogą ten temat byłby ciekawy do innego wpisu) tylko o Digital Radio Mondiale, które po wielu latach testów przez radiostacje z całego świata można uznać, że się nie przyjęło nie tylko jako system emisji cyfrowej, ale również sposób dla większego spopularyzowania stacji radiowych nadających w modulacji amplitudy. (więcej…)

Emulacja trybu użytkownika

Niedługo na rynku zagości Windows 8 w wersji na ARM, o której już wspomniał Urban w poprzednim wpisie. Postanowiłem więc  swoje dzisiejsze rozmyślania pewnemu, dość abstrakcyjnemu tematowi – czy byłoby to technicznie możliwe, by system ten był w stanie uruchamiać aplikacje ze swojego biurkowego odpowiednika bez rekompilacji? (więcej…)

Co nowego w Operze 12?

Jakiś czas temu wyszła Opera 12 Beta. Jakby ktoś nie wiedział – Opera to najlepsza przeglądarka jaka kiedykolwiek istniała, istnieje i będzie istnieć i nie ma ch*ja we wsi. W tym krótkim artykule przybliżę nowości jakie przynosi nowa wersja (a jest ich sporo) i doświadczenia jakie wyniosłem z testowania kolejnych buildów z linii Wahoo (leaków Windows 8 nie ma, to nadrabiam testowaniem buildów opery 😉 (więcej…)

Post-PC, czy to na pewno się opłaca?

„Era post-PC” – z pewnością wiele osób siedzących trochę w temacie nowych technologii  spotkało się z tym terminem. Według analityków i marketingowców czołowych korporacji zajmujących się technologiami nadchodzi kres typowego peceta w pojęciu takim jakie znamy i marginalizacja jego zastosowań oraz udziału na korzyść urządzeń mobilnych i cloud computing. W tym artykule postaram się przedstawić niezbyt korzystne aspekty wynikające z tej zmiany. Powiem nawet więcej, jeszcze nie raz ludzie tacy jak my będą przeklinali dzień w którym pewien idiota z działu marketingowego jakiegoś korporacyjnego molocha wymyślił sobie tą strategię.

W czym taki wielki problem? Ano korporacje chcą zarobić trochę na idiotach. Nie wątpię ze taki tablet jest świetnym i wygodnym narzędziem do prostych gier i przeglądania filmików ze śmiesznymi kotami na youtube, ale czy zastąpi główny komputer służący do PRACY? Praca – słowo klucz w moim porównaniu. Jest to podstawowa różnica między tabletami  a stacjonarnymi pecetami. Tablet w formie takiej jaką pokazał nam Apple przy premierze iPada, którą to formę papugują wszyscy inni producenci to tak naprawdę ograniczona zabawka. Komputer PC służy do tworzenia treści, a tablety, smartfony i inne mobilne duperele do jej odbioru. Ktoś wątpi w to co mówię? To niech napisze gierkę pokroju Angry Birds na iPadzie, albo stworzy na nim jakaś prostą stronę i prześle ftpem na jakiś dowolny serwer.

(więcej…)